|
(dodano dnia 29 lipca 2014) GORĄCO NA PLACU, UPALNIE NAD RZEKĄ

Powszechnie wiadomo, że dobra pogoda w olbrzymim stopniu wpływa na sukces imprez plenerowych. Ostatni weekend lipca okazał się pod tym względem wręcz wzorcowy, zapewniając wysoką, nawet jak na środek lata, temperaturę oraz brak opadów deszczu. W tak sprzyjających warunkach, na dwa dni, Czarnków stał się centrum rozrywkowym powiatu. W sobotę, tuż po zachodzie słońca, placem Wolności zawładnęła muzyka i gra świateł w przedsięwzięciu "Sunrise Dance Party", natomiast w niedzielne popołudnie, na przystani rzecznej, hucznie obchodzono "Święto Noteci". Obie imprezy odbyły się po raz trzeci i jak wynika z zapowiedzi organizatorów oraz opinii uczestników nic nie zagraża kolejnym edycjom.
Przygotowane trzy lata temu scenariusze imprez okazały się tak dobre, że z niewielkimi tylko modyfikacjami cały czas spełniają swoją rolę. Jednak dość wyraźnym akcentem, wyróżniającym tegoroczną zabawę taneczną od poprzednich, był zakaz spożywania alkoholu, który charakteryzował się brakiem ogródków piwnych w bezpośredniej bliskości ogrodzenia opasującego scenę i miejsce dla publiczności oraz czujnością i drobiazgową kontrolą przeprowadzaną przez członków ochrony. Poza tą różnicą tradycyjnie na jeden sobotni wieczór rynek zmienił się w olbrzymi klub bez dachu ze ścianami stworzonymi przez okoliczne zabudowania. Do każdego miejsca placu, a nawet dużo dalej, docierały czyste dźwięki muzyki tanecznej, okraszone projekcjami z zamontowanych na scenie telebimów oraz promieniami laserów, tworzących kolorowe kształty na okolicznych kamienicach i w gęstym dymie unoszącym się wokół sceny. Dodatkowo, w krótkich odstępach czasu, plac rozświetlały gorące płomienie wystrzeliwanego ze specjalnych dysz ognia. Didżeje: Kolik & Mrozik, Sasha Dubrovsky, Fruit, Promill, Flave, Mirjami, Maestro Chives & Julian Ressive oraz Martin Sas zachęcali do wspólnej zabawy, a zgromadzona publiczność w dużej części chętnie korzystała z okazji, zwłaszcza że w rytm dźwięków spacerowali efektownie oświetleni szczudlarze, a na scenie podrygiwały roznegliżowane tancerki. Szczególnie wyraziście wypadła prezentacja przedostatniego duetu, który w doskonały sposób połączył muzykę elektroniczną z brzmieniem skrzypiec, oczywiście "na żywo". Symfonia dźwięków i barw zakończyła się o godzinie czwartej. Z kolei niedzielny festyn rodzinny na przystani, tradycyjnie skupiony został wokół rywalizacji pomiędzy Czarnkowem a Drawskiem. Przedstawiciele obu miejscowości zmagali się w sześciu konkurencjach. Pierwszą było "bigosowanie", czyli wzorem Longinusa Podbipięty należało jednym silnym uderzeniem miecza ściąć trzy główki... kapusty. Z tym zadaniem lepiej poradzili sobie goście, zdobywając trzy pierwsze punkty, reprezentantom Czarnkowa przypadły tylko dwa. Kolejne cztery starcia: "dawne kręgle" (1:0), "regaty" (0:1), "zbieranie plonów" (1:1) i "derkacz" (0:1) doprowadziły do remisu (5:5), zatem emocje pozostały do samego końca, a całość rywalizacji na swoją korzyść rozstrzygnęła para czarnkowianek, szybciej oddzielając groch od fasoli. Pomimo tego, jak na gościnnych gospodarzy przystało, burmistrz Czarnkowa Franciszek Strugała, przekazał główną nagrodę, pokaźnych rozmiarów tarczę z przymocowanym mieczem, rywalom. Wymownym symbolem, potwierdzającym sportowe współzawodnictwo, a nie walkę pomiędzy miejscowościami, było wspólne wypuszczenie dwóch gołębi.
Obok zmagań konkursowych trwał piknik z wieloma atrakcjami. Tym razem goście przystani mogli zwiedzić osadę słowiańską i zapoznać się z nie zawsze łatwym, ale wesołym życiem przodków. Niezaprzeczalnym atutem mini wioski, stworzonej przez grupę "Kuźnia kultury" z okolic Świecia, była otwartość i olbrzymia wiedza opiekunów oraz możliwość dokładnego obejrzenia, a przede wszystkim dotknięcia bogatych zbiorów. Niejeden przebrał się za woja otrzymując natychmiast pamiątkowe zdjęcie, spróbował swoich sił w warsztacie tkackim, własnoręcznie wykonał świeczkę z naturalnego wosku, uformował tabliczkę z gliny, czy spróbował podpłomyka popijając z własnoręcznie ozdobionego kubka. Po wycieczce historycznej najmłodsi najczęściej wybierali zjeżdżalnie pneumatyczne, trampoliny oraz kule powietrzne na wodzie lub lądzie. Ta ostatnia rozrywka połączona była z edukacją, gdyż prawo do zabawy otrzymywali kursanci, którzy wcześniej wzięli udział w szkoleniu udzielania pierwszej pomocy, prowadzonej przez WOPR "Anioły" z Trzcianki. Starsi natomiast kierowali się w stronę stolików, gdzie pod parasolami serwowano kiełbaski i karkówkę oraz oczywiście pełne z pianką. Nie była to jedyna atrakcja kulinarna. Promotor dobrej kuchni i produktów regionalnych Wojciech Lewandowski, w asyście profesjonalnych kucharzy, przygotował na oczach zebranych potrawy z ryb. Każdy mógł nauczyć się przyrządzać pstrąga, suma i sandacza z oryginalnymi dodatkami, ale przede wszystkim, spróbować tych specjałów na miejscu. Wszystkich, których ta prezentacja zachęciła do eksperymentów kuchennych, mieli okazję do własnoręcznego (dosłownie) wyłowienia pstrąga z olbrzymiego zbiornika, wystawionego przez gospodarstwo rybne Eugeniusza Bogdana z Oleśnicy. Dużą siłą, skupieniem i wytrwałością wykazali się uczestnicy otwartych konkursów, które polegały na rzucie wiankiem do celu, wypchnięciu przeciwnika z ringu, zidentyfikowaniu przedmiotów z zawiązanymi oczyma i zachowaniu równowagi na dawnych szczudłach. Ta ostatnia umiejętność była wyjątkowo przydatna na wodzie, podczas pływania da desce SUP (Stand Up Paddle). To stosunkowo młoda dyscyplina sportu, ale posiadająca już wielu miłośników, a można przypuszczać, że po niedzieli będzie ich znacznie więcej. Podczas prób pływania zdarzały się przypadki przymusowych kąpieli, ale zagrożenia nie było, gdyż na miejscu czuwało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ze Żnina, którego członkowie w symulowanej akcji dali pokaz ratownictwa wodnego. Nie próżnowała też obsada stanowiska promującego Wielką Pętlę Wielkopolski. Liczne quizy i konkursy zawsze kończyło wręczenie nagród. Nie sposób wymienić wszystkich atrakcji, choć wspomnieć należy koniecznie o cogodzinnych rejsach jednostkami "Jeronimio" i "Lilo" po Noteci.
Marcin Małecki a w programie między innymi
Obozowisko – osada słowiańska Dożynkowe wianki – stanowisko plecenia wianków z filcowych kwiatów. Uczestnicy mogą samodzielnie wykonać wianki i zabrać je na pamiątkę. Stanowisko składa się z dwóch części: pierwsza – wykonywanie kwiatów, druga – zaplatanie kwiatów w wianki. Zabawki ze słomy – wykonywanie tradycyjnych zabawek ze słomy i innych „plonów natury”. Osoba, która własnoręcznie wykona zabawkę może ją zabrać na pamiątkę. Ludowa strawa – na stanowisku tym będzie można zapoznać się ze strawą jaką jadano na wsi oraz wcielić się w dawną chłopkę pomagającą w kuchni na przykład ucierając zboże na żarnach. Trudne życie naszych przodków – namiot zawierający ekspozycję przedmiotów zapewniających przeżycie naszym przodkom. Od podstawowych narzędzi rolniczych i rzemieślniczych po uzbrojenie, które pozwalało bronić swoich plonów i osady. Wystawa strojów – prezentacja strojów w jakich nasi przodkowie chodzili do pracy w polu i na co dzień. Przedstawia ubiór męski, kobiecy oraz dziecięcy. Fotograf – na tym stanowisku będzie można wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie w stroju lub uzbrojeniu słowiańskim. Zdjęcie jest natychmiastowo drukowane i wręczane- ilość ograniczona Warsztat tkacki – osoba prowadząca stanowisko zaprezentuje metodę tkania materiałów z przed setek lat. Uczestnicy będą mieli możliwość własnoręcznego wykonania fragmentu tkaniny na krośnie pionowym. Mozaika – na stanowisku tym uczestnicy będą mogli wykonać własnoręcznie kamienną mozaikę na glinianych „tabliczkach”. Publiczność będzie miała możliwość zabrania ze sobą kolorowych kompozycji. Dekorowanie ceramiki – na stanowisku tym będzie można udekorować własnoręcznie ceramiczny kubek w motywy ludowe i zabrać na pamiątkę. Wielkie bańki – osoba prowadzące wykonuje wielkie bańki mydlane, które wprowadzają bajkową atmosferę i zachwycają najmłodszych. Świeczkarz – na tym stanowisku widzowie dowiedzą się jak wykonywano dawniej świece. Będą mogli spróbować wykonać fragment świeczki z naturalnego wosku pszczelego przy zastosowaniu metody polewania. Turniej zabaw dla publiczności. Cykl zabaw podczas. Których uczestnicy będą gromadzili punkty. Trzech najlepszych zawodników otrzyma nagrody.s. Których uczestnicy będą gromadzili punkty. Trzech najlepszych zawodników otrzyma nagrody. Pokaz ratownictwa wodnego.
Pokaz kulinarny. Pokaz Stand Up Paddle. Coraz częściej odchodzimy od standardowego plażowania i opalania na rzecz sportów, zwłaszcza wodnych. Dziś udane wakacje coraz częściej oznaczają aktywne wakacje. SUP, czyli Stand Up Paddle to mówiąc najprościej sport polegający na pływaniu na desce, wspomagając się wiosłem. Każda rzeka, staw, jezioro, zatoka, fale na Bałtyku i na dalekim świecie mogą być miejscem, w którym rozpoczniecie pływanie na SUP i już nigdy nie będziecie chcieli przestać! Stand Up Paddle powstało na Hawajach, jako naturalna konsekwencja surfingu. Jest sportem niezwykle łatwym i może go uprawiać praktycznie każdy – od dziecka do osoby starszej. Nie potrzeba wiele sprzętu – wystarczy deska, wiosło i smycz, żeby zacząć pływać. Technika jest łatwa do opanowania i daje wiele satysfakcji. Angażuje wszystkie mięśnie. Pracuje całe ciało i umysł, a już 30 minut pływania daje nam tyle co 10 km ciągłego i intensywnego biegu. Dodatkowo, to Ty określasz intensywność ruchów i długość treningów. Zabawę czy trening łatwo dostosować do swoich potrzeb i możliwości. Dziś ten sport popularny jest w Holandii, ale niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się na całym świecie. Fani mówią, że to dobry pretekst do podróży w najdalsze zakątki świata i przeżywania coraz to nowych przygód! 13.00 początek imprezy
od 13.00 do 20.00 godzinne rejsy łodziami bilety w cenie 8 zł dorośli 5 zł .dzieci do siedmiu lat nie płacą – dwie łodzie zabierają 10 osób płyną dwie w tym samym kierunku, ale zmieniają trasę raz w stronę Pianówki a raz w stronę Lipic 14.00 pokaz ratownictwa wodnego WOPR ANIOŁY TRZCIANKA 16.00 pokaz kulinarny 16.30 – pokaz Stand Up Paddle
17.30 pokaz ratownictwa wodnego przez WOPR ŻNIN skierowanego z projektu unijnego Wielka Pętla Wielkopolski
|